Europejska Federacja ONE OF US uruchomiła ogólnoeuropejską kampanię informacyjną pod adresem www.NoAbortionTourism.eu. Platforma jest dostępna we wszystkich językach Unii Europejskiej i ma na celu zmobilizowanie obywateli do wyrażenia sprzeciwu wobec finansowania „turystyki aborcyjnej” w UE.
Walka o wolność obywateli i państw członkowskich w Unii Europejskiej
Komisja Europejska ma 25 lutego 2026 r. przedstawić swoją odpowiedź na europejską inicjatywę obywatelską „My Voice, My Choice” (MVMC), wzywającą do finansowania z budżetu UE tzw. turystyki aborcyjnej w obrębie Wspólnoty. Zdaniem inicjatorów sprzeciwu projekt ten godzi jednocześnie w wolność kobiet do unikania aborcji, w ochronę kruchego życia ludzkiego na etapie prenatalnym oraz w suwerenność państw członkowskich w zakresie regulacji dotyczących aborcji.
W odpowiedzi na tę inicjatywę Europejska Federacja ONE OF US uruchomiła ogólnoeuropejską kampanię informacyjną pod adresem www.NoAbortionTourism.eu. Platforma jest dostępna we wszystkich językach Unii Europejskiej i ma na celu zmobilizowanie obywateli do wyrażenia sprzeciwu wobec planowanych działań.
Za pośrednictwem strony obywatele państw UE mogą jednym kliknięciem skontaktować się z kluczowymi członkami Komisji Europejskiej i wezwać ich do poszanowania traktatów unijnych, zasady pomocniczości oraz kompetencji państw członkowskich. Kampania trwa od 11 do 25 lutego 2026 r., czyli w kluczowym okresie poprzedzającym ogłoszenie oficjalnego stanowiska Komisji.
Aborcja jako kompetencja krajowa
17 grudnia 2025 r. Parlament Europejski przyjął rezolucję zachęcającą Komisję Europejską do rozważenia utworzenia mechanizmu finansowego z budżetu UE, który miałby wspierać tzw. turystykę aborcyjną w całej Unii. Według przeciwników tego rozwiązania oznaczałoby to rozszerzenie działań UE na obszar, który jednoznacznie pozostaje w kompetencjach państw członkowskich i nigdy nie został przekazany Unii na mocy traktatów.
Regulacje dotyczące aborcji są – jak podkreślają organizatorzy kampanii – ściśle powiązane z tożsamością konstytucyjną państw, tradycjami etycznymi oraz demokratycznymi decyzjami podejmowanymi na poziomie krajowym. Ich zdaniem Unia Europejska nie posiada mandatu do pośredniego podważania tych rozstrzygnięć poprzez instrumenty finansowe.
– Poszanowanie zasady pomocniczości nie jest opcją polityczną, lecz prawnym wyrazem wolności państw członkowskich, a ostatecznie także każdego europejskiego obywatela. Instytucje UE nie mają demokratycznego mandatu, by ją naruszać. Należy uważać na nadużycia instytucjonalne ukrywane pod hasłami demokracji – powiedziała dr Ségolène du Closel, dyrektor wykonawcza Federacji ONE OF US.
Jak dodała, Unia nie może wykorzystywać swojego budżetu do omijania prawa krajowego – a w niektórych przypadkach także przepisów karnych – w kwestiach należących do kompetencji państw członkowskich. – Jeśli traktaty mają mieć jakiekolwiek znaczenie, muszą być przestrzegane właśnie wtedy, gdy sprawy budzą kontrowersje – podkreśliła.
Jasny sygnał demokratyczny
Organizatorzy kampanii przypominają, że żadna europejska inicjatywa obywatelska nie tworzy nowych kompetencji UE ani nie zobowiązuje Komisji do przedstawienia projektu legislacyjnego. Komisja ma obowiązek udzielić odpowiedzi, ale nie rozszerzać swoich uprawnień.
W 2013 r. blisko dwa miliony obywateli poparły europejską inicjatywę ONE OF US, co – zdaniem organizacji – dowodzi, że w Europie nie ma jednomyślności w kwestii zaangażowania UE w politykę aborcyjną. – Demokracja nie kończy się na jednej petycji – podkreślają inicjatorzy.
Ogólnoeuropejska mobilizacja
Za pośrednictwem platformy NoAbortionTourism.eu obywatele mogą:
- wybrać swój kraj i język,
- wysłać edytowalną wiadomość do komisarza z ich państwa,
- skontaktować się z przewodniczącą Komisji oraz właściwymi komisarzami.
Strona internetowa dostępna jest we wszystkich językach państw członkowskich. Celem kampanii – jak deklarują jej organizatorzy – jest zapewnienie, by komisarze usłyszeli głos obywateli przed 25 lutego oraz by przypomnieć im, że polityka dotycząca aborcji pozostaje w porządku prawnym UE kompetencją krajową.
– To moment decydujący – podsumowała dr du Closel. – Europa nie powinna odpowiadać na złożone pytania dotyczące człowieka poprzez instytucjonalne przekraczanie kompetencji. Jeśli naprawdę wierzymy w demokrację, musimy pozwolić narodom decydować w sprawach dotykających fundamentów życia i godności ludzkiej.