Są daty, które przypominają nam nie tylko o przeszłości, ale także o odpowiedzialności za przyszłość. Dla Polski 22 października jest jedną z nich. W tym roku trudno jednak obchodzić ten dzień bez goryczy. Zaledwie dwa dni wcześniej Sejm podjął decyzje, które – w ocenie Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia – poważnie osłabiają ochronę życia dzieci przed narodzeniem.
22 października 1978 roku odbyła się uroczysta inauguracja pontyfikatu Jana Pawła II. Pięć lat później Stolica Apostolska ogłosiła Kartę Praw Rodziny, przypominającą o prawach i godności każdego jej członka, także dziecka przed narodzeniem. W 2016 roku Sejm ustanowił ten dzień Dniem Praw Rodziny. Wreszcie 22 października 2020 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł o niezgodności z Konstytucją przepisu pozwalającego na aborcję z powodu ciężkiej choroby lub niepełnosprawności dziecka.
Te wydarzenia łączy przekonanie, że godność człowieka nie zależy od jego wieku, stanu zdrowia, sprawności ani okoliczności, w jakich przychodzi na świat.
Słowa, które nie straciły znaczenia
W czerwcu 1991 roku, podczas pielgrzymki do Polski, Jan Paweł II mówił w Kielcach-Masłowie o dziecku poczętym, że „nigdy nie jest intruzem ani agresorem”. Słowa te padły w kraju przechodzącym ogromne przemiany społeczne i polityczne. Papież przypominał wówczas, że wolność wymaga odpowiedzialności, a jej miarą jest również stosunek do najbardziej bezbronnych.
Sześć lat później w Kaliszu przekonywał, że prawo do życia nie jest wyłącznie kwestią przekonań religijnych, lecz podstawowym prawem człowieka. Przestrzegał też przed cywilizacją, która odrzuca najsłabszych.
Dziś te słowa brzmią szczególnie mocno.
19 października Zarząd Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia zaapelował do parlamentarzystów, by nie odbierali ochrony życia najsłabszym. Dzień później Sejm uchwalił dwie ustawy, które zmierzają do ograniczenia odpowiedzialności karnej za określone czyny związane z aborcją oraz ponownego dopuszczenia jej ze względu na ciężką chorobę lub niepełnosprawność dziecka.
Dla Federacji jest to decyzja bolesna i budząca głęboki sprzeciw. Nie sposób zaakceptować sytuacji, w której rozpoznanie ciężkiej choroby staje się podstawą do odmiennego traktowania życia ludzkiego.
Jednocześnie za każdą dramatyczną diagnozą stoi konkretne dziecko, jego matka, ojciec i cała rodzina. Rodzice potrzebują wówczas nie tylko słów współczucia, ale rzeczywistej pomocy: diagnostyki, leczenia, opieki perinatalnej, wsparcia psychologicznego i poczucia, że nie zostali sami.
Ochrona życia dziecka i troska o jego matkę nie są przeciwstawnymi celami. To jedna odpowiedzialność, której państwo i społeczeństwo nie mogą się wyrzec.
Pamięć zobowiązuje do działania
Rocznice są ważne. Pozwalają zachować pamięć o ludziach, wydarzeniach i wartościach, które kształtowały naszą wspólnotę. Ale same uroczystości nie wystarczą. Najpiękniejsze słowa o godności człowieka tracą znaczenie, jeżeli nie potrafimy przekładać ich na konkretne decyzje i działania.
Historia nie będzie pamiętała partyjnych instrukcji ani politycznych kalkulacji. Zapamięta decyzje ludzi i ich konsekwencje. Odpowiedzialność za życie nie kończy się jednak na jednym głosowaniu, podobnie jak nie zaczyna się i nie kończy na przepisach prawa.
Dlatego Federacja nie zamierza poprzestawać na protestach i oświadczeniach. Potrzebujemy konsekwentnej pracy nad rozwiązaniami prawnymi, rzeczywistą pomocą rodzinom i budowaniem współpracy między wszystkimi, którym bliska jest ochrona ludzkiego życia.
Jedną z najbliższych okazji do takiej pracy będzie posiedzenie Parlamentarnego Zespołu na rzecz Życia i Rodziny, zaplanowane na 5 listopada o godz. 15.00, poświęcone zagrożeniom związanym z surogacją. Polska Federacja Ruchów Obrony Życia przygotowała na to spotkanie konkretne propozycje legislacyjne dotyczące ochrony godności, życia i praw kobiet oraz dzieci. To odrębny problem, ale u jego podstaw leży to samo pytanie: czy człowiek jest zawsze celem naszych działań, czy może stać się przedmiotem cudzych decyzji i interesów?
Zobowiązanie, które trwa
W Kaliszu w 1997 roku Jan Paweł II osobiście podziękował Federacji Ruchów Obrony Życia za jej działalność. Dla naszej organizacji, działającej od 1992 roku, pozostaje to szczególnym momentem w historii.
Nie traktujemy jednak tych słów jako historycznego wyróżnienia, którym wystarczy się szczycić. Przyjmujemy je przede wszystkim jako zobowiązanie do dalszej pracy, także wtedy, gdy jej rezultaty nie przychodzą szybko, a podejmowane decyzje polityczne budzą rozczarowanie.
Papież skierował wtedy do obrońców życia proste wezwanie: „stójcie na straży życia”.
Po niemal trzydziestu latach pozostaje ono aktualne. Nie chodzi o to, by jedynie wspominać Jana Pawła II, lecz by odważnie i konsekwentnie podejmować odpowiedzialność, o której mówił.
Bo przyszłości nie buduje się samymi wspomnieniami. Buduje się ją decyzjami, codzienną pracą i gotowością do stawania po stronie tych, którzy sami nie mogą się obronić.